jedzenie na porodówkach - szpital w Rybniku

Jak naprawdę wygląda jedzenie na porodówkach!? (aktualizacja 15.07.2016)

Written by | Blog, TOP NEWS

Jedzenie na porodówkach.. jakiś czas temu poprosiliśmy Was o przysyłanie zdjęć posiłków z Waszych pobytów na szpitalnych oddziałach porodowych. Dziś podsumowanie.

Co jakiś czas Internet żyje tym, jak źle wygląda jedzenie w polskich szpitalach. Zazwyczaj są to jedno, dwa zdjęcia opatrzone w mocno nie przychylne opinie, które nie pozostawiają na szpitalnym systemie żywienia suchej nitki. Często przedstawiają nieurozmaicone, niezbalansowane posiłki oparte o białe pieczywo, znikomą ilość tłuszczy (można domniemać słabej jakości), wędlinę lub parówki oparte o przetworzony MOM. Słowem zgroza, ale znając zasadę obiegu informacji w Internecie, mamy trochę wrażenie, że zadaniem tych obiegowych opinii, jest wzbudzić niepokój i skrajne. Dlaczego tak uważamy? Ponieważ te doniesienia to najczęściej to jedno zdjęcie (często żyjące już w sieci od lat) z zawsze pejoratywnym komentarzem, bywa, że o odniesieniu politycznym. Dotyczy to zarówno “mediów bulwarowych” jak i serwisów typu demotywatory.pl czy zwłaszcza wykop.pl. Dlatego..

.. zważywszy, że ostatnio w sieci pojawiło się kilka memów na temat katastrofalnego żywienia na oddziałach porodowych postanowiliśmy zbadać sprawę niejako, empirycznie. Poprosiliśmy nasze czytelniczki i przyjaciółki z naszego FunPage na Facebooku o przysyłanie własnych zdjęć posiłków wprost ze szpitalnych oddziałów położniczych. Oto efekty. Z opinii przesłanych do redakcji wraz ze zdjęciem (niektóre cytujemy) wyłania się prawdziwy obraz jedzenia i żywienia na porodówkach, generalnie różowo nie jest:(.  W niektórych szpitalach wyżywienie jest bardzo chwalone, w niektórych jest lepiej niż się powszechnie wydaje – jeżeli chodzi o różnorodność i estetykę jedzenia, bywają też szpitale, które mają wiele do nadrobienia:) –  ale oceńcie sami. Trzeba też pamiętać o jednym, w różnych fazach ciąży, czy też w wyniku zaleceń lekarza posiłki mogę się mocno różnić, dlatego polecamy poradę naszej specjalistki dot. żywienia w ciąży.

Wszystkie zdjęcia i całą dyskusję na temat żywienia na oddziałach położniczych, ginekologicznych, ginekologiczno-położniczych i pozostałych znajdziecie na naszym Facebook Akademia Porodu  i bezpośrednio pod wątkiem dot. żywienia w szpitalach.  Jeżeli macie swoje własne doświadczenia, chcecie się nimi podzielić, opublikować zdjęcie podzielcie się opinią w komentarzach pod stroną lub na naszym Facebooku możecie też wysłać do nas maila na adres:  akademia@akademiaporodu.pl  wszystkie zdjęcia opublikujemy.

***

 

Szpital Specjalistyczny im. Stanisława Staszica w Pile

Monika przesłała nam świeżutkie zdjęcie posiłku ze Szpital Specjalistyczny im. Stanisława Staszica w Pile. makaron z kiełbasą polany zupą pomidorową. Jak to określiła.. “blee”.

Szpital w Pile - jedzenie na porodówkach

***

Zestaw przesłany przez Natalię, szpital powiatowy w Biskupcu – oddział patologii ciąży.

W szpitalu powiatowym w Biskupcu na oddziale patologii ciąży leżała nasza czytelniczka Natalia S . Napisała, że na jedzenie nie można było narzekać zawsze ciepłe, podane pod przykryciem. Na śniadanko chlebek,wędlina/twaróg do tego zawsze płatki bądź zupa mleczna. Obiad- ziemniaki/ryż, mięso i warzywa gotowane + zupka. Do każdego posiłku kompot/herbata.

jedzenie w szpitalach - biskupiec - patologia ciąży Szpital w Biskupcu - jedzenie w szpitalu - porodówka

***

Zestaw przesłany przez Zuzę, oddział patologii ciąży szpitala Ludwika Rydygiera w Łodzi.

Łączone na porodówkach - Łódź, Rydygiera  Fot. Zuzanna C.

***

Zdjęcia posiłków ze szpitala położniczo-ginekologicznego w Pabianicach

Karolina przesłała nam zdjęcia i nasiała tak: Nie zrobiłam zdjęcia jednego z najsmaczniejszych śniadań. Był chleb a do tego przepyszny twarożek z koperkiem i szczypiorkiem. Lepszy niż u mamy Nie narzekałam na jedzenie, może i ubogie ale smaczne. Tylko herbaty, kompoty i inne napoje ciepłe były za bardzo rozcieńczone i niesłodzone.”

Jedzenie na porodówkach. Szpital w Pabianicach  Fot. Karolina F.

***

Zdjęcia posiłków z oddziału położniczego ze szpitala Siemiradzkiego w Krakowie.

Zdjęcie podesłane przez Karolinę. Trzeba przyznać, że wygląda nieźle.

Jedzenie na porodówkach - szpital Siemiradzkiego w Krakowie                                                                                     Fot. Karolina K-N.

***

Zestaw obiadowy serwowany w Szpitalu Matki Polki w Łodzi.

Nadesłała Joanna z komentarzem “Nie dałam rady tego zjeść:(“

Jedzenie na porodówkach - szpital Matki Polki w Łodzi.                                                                                 Fot. Joanna K.

***

Posiłki szpitala położniczego w Policach

Zdjęcie podesłane przez Irminę – danie ze szpitala położniczego

Jedzenie na porodówkach - szpital w Policach                                                                                  Fot. Irmina W.

***

Zdjęcie posiłku przysłane przez Natalię z Bydgoszczy – szpital MSW.

Natalia napisała tak: “Po porodzie podano galat? Nie wiem z czym on mógł być. Nie jadalny. No i rzodkiewka tarta, idealna dla matek karmiących..”

Posiłki na porodówkach - Bydgoszcz szpital MSW                                            Fot. Natalia R.

***

Posiłki z oddziału patologii ciąży, szpital w Rybniku.

Zdjęcia przysłane przez Marcelinę. Z komentarzem ” Łazanki z parówka i woda z gotowanych buraków. Miód, malina.”

Posiłki na porodówkach - szpital w Rybniku   Fot. Marcelina G.

***

Kilka cytatów z dyskusji na naszym profilu Facebookowym, z nich wyławia się obraz raczej neutralny, ale w zmierzający w kierunku poprawy, niże w kierunku negatywnym. Ewidentnie widać, że wszystko zależy od szpitala i jego kierownictwa, nie zawsze też duże miasto i znana placówka gwarantuje świetną obsługę i pożywne, zbilansowane jedzenie.

Beata o szpitalu w Świętochłowicach:  W Świętochłowicach .. ubogie śniadania i kolacje – parę kromek białego chleba, masło a do tego wieprzowa wędlina (tlusta) lub parówki.. Brak warzyw i owoców. Obiad lepszy, dwudaniowy- zupka, a później mięsko gotowane/duszone razem z ziemniakami i gotowanymi warzywami. Tylko 3 posiłki. O herbacie czy innych napojach tylko pomarzyć. Od kwietnia, gdy urodziłam córkę raczej nic się nie zmieniło.

Weronika K. napisała wprost na temat żywienia w szpitalu w  Stargardzie Szczecińskim.: 18 czerwca dostałam taką < jak na ostatni zdjęciu poniżej> kolację, tyle że zamiast jednej były 3 kromki chleba a zamiast kostki masła był kleks margaryny. Dodam że była to godz 16.45. A masakrycznego smaku i wyglądu obiadu nie da się opisać. Chcesz zrzucić zbędne kilogramy? Idź do szpitala. Bez własnego jedzonka 3 dni pobytu=3kg mniej.

Ale przeważają opinie pozytywne lub neutralne np.:

Danka napisała tak o swoim pobycie w szpitalu w Poznaniu: ” Ostatni mój pobyt w szpitalu im.Raszei, oddział ginekologiczny w Poznaniu w 2012r wspominam mile. Jedzenie dobre i dużo ( nie można było zjeść) oraz bardzo miły i sympatyczny personel”.

Opinia Wioletty na temat szpitala im. Madurowicza w ŁodziW szpitalu im. Madurowicza w Łodzi byłam 3 razy i parówki nie dostałyśmy. Śniadania były nie za bardzo, wiec jadłam swoje rzeczy.Obiady były różne czasem nawet bardzo smaczne. Na porodówce było ok. Bogate w warzywa zupy, mięso, kasza. Było ok.na śniadanie dużo chleba białego i kurczakowej wędliny ( bo to w Polsce jedzą mamy karmiące na początku). dostawałyśmy jogurty, galaretki i nawet kawałek słodkiego ciastka.

Magda na temat jedzenia w szpitalu w Bogucicach napisała tak: “Na śniadanie zupa mleczną, jogurt, chleb z wędliną; obiad dwudaniowy: zupa, ziemniaki, mięso i surówka; kolacja: chleb z pasztetem. Zawsze herbata lub kawa a do obiadu kompot. :)”

Sylwia na temat żywienia w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki napisała tak: “My też byłyśmy na Perinatologii w ICZMP i na jedzenie nie można narzekać, a z tego zdjęcia co tam jedna Pani przysłała to akurat takie mięso nie jest najgorsze, poza tym niektóre bardzo dobre zupy jak tamta np. Pomidorowa. Wiec nie ma na co narzekać. I wiadomo, że inne porcję idą na Patologie, Ocepy, Peri czy bloki poporodowe…

O szpitalu na Żelaznej w Warszawie Weronika napisała krótko: “Warszawa na Żelaznej super! Ciemne pieczywo, pasta jajeczna, twarożek, chuda wędlina, warzywa, owoce. Na obiad było nawet bolognese i ryba! Ten szpital będę polecać zawsze i wszędzie. Dodam, że nie płaciłam za opiekę ani grosza;)

***

 Jeżeli macie swoje własne doświadczenia, chcecie się nimi podzielić, opublikować zdjęcie podzielcie się opinią w komentarzach pod stroną lub na naszym Facebooku możecie też wysłać do nas maila na adres:  akademia@akademiaporodu.pl.
Wszystkie zdjęcia opublikujemy.

 

***

Last modified: 1 listopada 2017

zalety karmienia piersią
Zalety karmienia piersią – dlaczego WHO zaleca karmić piersią

Zalety karmienia piersią. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca karmienie wyłącznie piersią przez minimum 6 pierwszych miesięcy życia dziecka, choć to...

Zamknij